Mielec ma nietypowy jak na Podkarpacie układ zabudowy: osiedla pracownicze z bloków wyrosłe wokół dawnej WSK i dzisiejszej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park sąsiadują ze szybko rosnącymi dzielnicami domów jednorodzinnych. Na Smoczce, Smoczce I, w Wojsławiu i Cyrance budują się głównie parterówki i domy z użytkowym poddaszem, gdzie kanały prowadzimy w przestrzeni stropodachu na izolacji o grubości 100 mm. W blokach na osiedlach Niepodległości, Kazimierza Wielkiego czy Lotników pracujemy inaczej — centralą podstropową o wysokości do 260 mm i płaskimi kanałami 51×204 mm ukrytymi w obniżonym suficie przedpokoju. Ten sam budżet daje w obu przypadkach zupełnie inny zakres, dlatego zawsze zaczynamy od oględzin, a nie od cennika.
Klimat doliny Wisłoki dokłada dwa problemy, których nie ma w wyżej położonych miejscowościach regionu. Pierwszy to mgły i wilgotność przekraczająca jesienią 90%, przez co wymiennik przeciwprądowy pracuje z dużą ilością kondensatu i musi mieć zapewniony spadek odpływu oraz syfon zabezpieczony przed wyschnięciem. Drugi to bezwietrzne mroźne noce, kiedy temperatura schodzi w okolice −18 °C i bez wstępnego podgrzewu powietrza wymiennik zaczyna się szronić. W każdej instalacji w Mielcu przewidujemy więc nagrzewnicę wstępną albo gruntowy wymiennik glikolowy, a czerpnię lokujemy od strony osłoniętej od północnego wiatru.
Bliskość zakładów PZL Mielec, lotniska i tras, którymi jeżdżą ciężarówki do strefy, przekłada się na dwa konkretne wymagania projektowe. Czerpni nigdy nie ustawiamy od strony drogi tranzytowej ani parkingu — przenosimy ją na przeciwległą elewację lub wyprowadzamy ponad dach, żeby do wnętrza nie trafiały spaliny. Tam, gdzie w tle słychać ruch lotniczy, przy przejściu kanałów przez przegrody stosujemy przepusty z materiałem tłumiącym, bo sztywno zamocowana rura potrafi przenieść drgania do sypialni. Praca zmianowa mieszkańców oznacza z kolei, że automatyka musi mieć więcej niż jeden harmonogram dobowy.
Poza granicami miasta pracujemy w Przecławiu, Tuszowie Narodowym, Radomyślu Wielkim, Padwi Narodowej, Borowej, Czerminie, Wadowicach Górnych i Gawłuszowicach. W tamtejszej zabudowie rozproszonej częściej trafiają się domy z kominkiem z płaszczem wodnym i kotłem na pellet, co wymaga świadomego bilansowania powietrza — instalacja wentylacyjna nie może wytworzyć podciśnienia zaburzającego ciąg kominowy. W starszych budynkach w Rzochowie, dawnym mieście z własnym rynkiem, projektujemy natomiast trasy tak, aby nie naruszać drewnianych stropów, wykorzystując zabudowę szaf i istniejące kominy wentylacyjne jako szachty.