Papier znosi wszystko, ale osadzenie w murze decyduje naprawdę
Klient patrzący na dwie oferty różniące się współczynnikiem Uw o 0,1 W/(m²·K) widzi różnicę kilku złotych miesięcznie w rachunku za ogrzewanie — realną, lecz małą. Znacznie więcej zależy od tego, jak wykonawca zamknie szczelinę wokół ramy: sama pianka poliuretanowa, bez ochrony taśmami, zaczyna wchłaniać wilgoć z powietrza już w pierwszym sezonie i traci swoje parametry.
W montażu warstwowym rolę tę przejmują dwie taśmy o różnych właściwościach. Od strony pomieszczenia stosujemy materiał zamykający dostęp parze wodnej z wnętrza, od zewnątrz — taśmę przepuszczającą wilgoć na zewnątrz, ale odporną na deszcz. Piana pozostaje sucha przez lata, a nie tylko przez pierwszą zimę.
Skutek widać w praktyce: domy z oknami wstawionymi kiedyś na samą piankę mają charakterystyczne zacieki i odbarwienia w rogach ościeży, nasilone dodatkowo przez tutejszy, dłuższy niż na zachodzie regionu sezon grzewczy. Tam, gdzie zastosowano pełne zamknięcie złącza, tego efektu po prostu nie widać.