Strefa ochrony konserwatorskiej: co wolno, a czego nie na Starym Mieście
Ochrona konserwatorska nie zabrania wymiany okien — reguluje sposób, w jaki wolno ją przeprowadzić. W praktyce służby konserwatorskie oczekują zachowania materiału, podziału i proporcji skrzydeł zbliżonych do oryginału. Dla większości kamienic wokół Rynku, przy Podzamczu i pod wzgórzem katedralnym oznacza to okna drewniane, biało lub ciemno malowane, ze szprosami konstrukcyjnymi dzielącymi szybę fizycznie, a nie listwą naklejoną na taflę.
Procedura zaczyna się od inwentaryzacji istniejącej stolarki: fotografii, pomiarów, rysunku podziałów i opisu okuć. Do tego dołączamy rysunki projektowanej stolarki, specyfikację techniczną i próbnik koloru. Komplet składamy w imieniu klienta, a odpowiedzi oczekujemy zwykle cztery do ośmiu tygodni. Bywa, że konserwator wskazuje korekty — najczęściej dotyczą one grubości szprosu albo odcienia — i wtedy poprawiamy dokumentację bez naliczania dodatkowych kosztów.
Warto rozważyć też trzecią drogę, o której rzadko mówią sprzedawcy stolarki: renowację istniejących skrzydeł. Jeśli okna z okresu międzywojennego zachowały zdrowe drewno, ich naprawa, doszczelnienie i wstawienie szyby zespolonej w skrzydło wewnętrzne kosztuje zwykle 40–60% ceny nowego okna drewnianego i jest znacznie łatwiej akceptowana przez konserwatora. Przy szczególnie cennych elewacjach sami proponujemy to rozwiązanie zamiast pełnej wymiany.